Wacław Wantuch
Wacław Wantuch urodził się w 1965 r. w Tuchowie. Jest absolwentem Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Zajmuje się fotografią artystyczną. Mieszka i pracuje w Krakowie. Jest autorem książki Kamień wawelski ? (wydawnictwo Castor, Kraków 1992), inscenizacji teatralnej: Kamień, światło, dźwięk w Teatrze im. Juliusza Słowackiego w Krakowie, 1992

Wydał albumy fotograficzne:

Kraków ( wydawnictwo Sepia Collection, Kraków 2001)
Akt (wydawnictwo Bosz, Olszanica 2003)
Kraków ( wydawnictwo Art. Partner, Kraków 2003)
Akt 2 (wydawnictwo Bosz, Olszanica 2006)

Brał udział w wystawach zbiorowych w kraju i za granicą.

  AKT - wystawa w galerii BWA
Od 10 lipca do 2 sierpnia 2009 r.
14 wernisaż
17 rozmowy o fotografii
08 wernisaż
12
19 wywiad  dla radia RSC
08
07
03 warsztaty
06 wernisaż

 

 

Pokaż  Wprowadzenie do albumu „Akt” Wydawnictwo Bosz 2003 Olszanica

Świat wkroczył właśnie w kolejne tysiąclecie, ale ciągle nie ma pewności czy nagość to stan naturalny, czy może jednak wyuzdanie. Piękno czy hańba. Miłość, bezbronność i niewinność czy jednak raczej obrzydliwość, bezwstyd i zepsucie. Kultury i religie, zatrudniając miliony odłupywaczy i zamalowywaczy, zamieszały nam kompletnie w głowach. Już niekoniecznie wiemy, patrząc na dobrze znajome piersi, pośladki, uda i biodra, cudownie przemienione przez Wacława Wantucha w trudne do rozszyfrowania poetyckie pejzaże, zimne kubizujące rzeźby czy martwe natury – oglądamy czy podglądamy? Budzą się w nas uczucia wyższe czy najniższe? Podziwiamy czy pożądamy? Powinniśmy to robić pod kołdrą czy w zatłoczonym autobusie?

...
Pokaż  Wprowadzenie do albumu „Akt 2” Wydawnictwo Bosz 2006 Olszanica

Oda do pleców

„O kobiecych plecach książkę mogłabym napisać - powiedziała w końcu - i chyba nie była to wyłącznie retoryczna deklaracja. - Kobiece plecy - dowodziła z pasją - to jest pole artystycznie zaniedbane. Poeci i powieściopisarze plecy opiewali rzadko albo w ogóle. W Pieśni nad pieśniami o plecach oblubienicy ani słowa. W niezliczonych romansach i wierszach miłosnych podobnie. Z malar­stwem dużo lepiej. Może faktycznie trzeba być malarzem, żeby czuć i rozumieć, jaka pomiędzy karkiem a pośladkami niebywała jest płaszczyzna. Weź, poza tym, spróbuj namalować plecy. Nie szkodzi, że nie masz talentu - ci, co mają, też nie potrafią. Jeszcze biust, profil, ramię, nawet dłoń - jako tako wyjdzie. Ale plecy? Pleców nie uchwyci nawet najzdolniejszy. Plecy to jest domena mistrzów. Plecy tycjanowskie. Plecy rubensowskie. Zapomnij o rubensowskich biustach. Przyjrzyj się rubensowskim plecom. Przypatrz się, jak Rubens malował plecy, a zrozumiesz, co znaczy zmysłowość. Pierwsza zmysłowość zawsze tyczy pleców. Wszyscy wkoło ględzą o pierwszym pocałunku, a przecież zawsze, jak ją pierwszy raz całujesz, twoja dłoń jej plecy obejmuje. I bez tego objęcia, bez dłoni na plecach - nie ma pocałunku. Wyobraź sobie słynny i mityczny pierwszy pocałunek z luźno opusz­czonymi wzdłuż ciała rękami. Bez dotykania pleców nie ma pocałunku, bez dotykania pleców nie ma wzajemnej skłonności, bez dotykania pleców nie ma seksu, bez dotykania pleców nie ma miłości"

...
  Zaloguj się

Prowadzenie serwisu: Strony WWW - KOSSUT PL Skierniewice